| Nędza dwupiętrowego |
|
Fundacja Cor Infantis | justyna kowalczyk | tworzywa sztuczne Nędza dwupiętrowego gospodarowania Przypominam sobie zasłyszane w dzieciństwie opowiadanie 0 chłopie, który do spółki z diabłem wybrał się gospodarować. „Ja zbiorę z góry, a ty z dołu" - mówi chłop. Zgodził się diabeł 1 żle na tym wyszedł, gdyż posieli pszenicę. „Na przyszły rok ja /.biorę z góry, a ty z dołu" - nalegał diabeł. „Doskonale" przystał chłop i zasadzili wspólnie ziemniaki. Dawno to być musiało, gdy nasz kmieć zadowalał się jednym plonem, gdyż dosyć wcześnie zaczęto sięgać po dwa. W okresie międzywojennym nawet bardzo zachwalano dwupiętrową gospodarkę sadowniczą. Sadzono drzewa wysokopienne, aby nie przeszkadzały w uprawie roślin rolniczych, a między nimi uprawiano żyto, pszenicę, owies, koniczynę, a w najlepszym razie ziemniaki, buraki czy warzywa. Na pozór była to gospodarka racjonalna, z jednego kawałka ziemi dawała dwa plony: u góry jabłka, u dołu rośliny rolnicze. System dwupiętrowej gospodarki sadowniczej nie z racjonalnego jednak wynikał rozumowania ani też z eksperymentu, ale z nędzy polskiej wsi i z zacofania. Dwupiętrowość jest zaprzeczeniem wszelkiego dochodowego, racjonalnego, nowoczesnego sadownictwa. Proszę spojrzeć na załączone na wkładce zdjęcie, które zrobiłem latem 1963, a więc bezpośrednio po zimie stulecia. Jak w pryzmacie skupia ono całą bezmyślność dwupiętrowego gospodarowania. Oto rolnik kupił drzewka półpienne, ale korony wydały mu się za niskie. Może nie wiedział, że cały świat dawno już porzucił drzewa wysokopienne i przeszedł nawet nie na półpienne, ale na niskopienne. Może wiedział, ale nie posłuchał, uważając, że co dobre było dla jego ojca, dobre jest i dla niego. wyszukiwarka mp3 | program do fakturowania | Felgi |