Mogłoby się wydawać,
| |
Mogłoby się wydawać, że cięcie jest zawsze zabiegiem szkodliwym, usuwa bowiem przecież gałęzie, na których rozwijałyby się kwiaty i owoce oraz liście, produkujące cukry i inne substancje odżywcze dla całej rośliny. Wszystko to prawda w stosunku do młodych drzew - cięcie opóźnia ich rozrastanie się, wejście w o-kres owocowania i zmniejsza plon. Inna jest jednak sytuacja w przypadku starszych drzew. Gdy korona się zagęści, w jej wnętrzu jest ciemno i liście przy tak słabym oświetleniu tracą więcej dwutlenku węgla w procesie oddychania, niż asymilują go w procesie fotosyntezy. Gałęzie we wnętrzu zagęszczonej korony nie są więc fabryką substancji organicznych, lecz pasożytami, które zużywają nagromadzone przez drzewo cukry. Prześwietlenie drzewa przez wycinanie takich właśnie ga-łęzi-pasożytów ze środka korony nie tylko nie jest szkodliwe, ale nawet bardzo pożyteczne. Cięcie w przypadku starych drzew utrzymuje właściwą równowagę między ich wzrostem a owocowaniem. Drzewo takie, jeśli nie jest wcale cięte, ma tendencję do nadmiernego kwitnienia i nadmiernego zawiązywania owoców, wskutek czego daje duży plon burdzo drobnych, a więc niezbyt wartościowych owoców. Przyro-Nly jego są małe, nie dochodzą bowiem do 10 cm. W przypadku starych drzew sadownik ucieka się też czasami do zabiegu odmładzania. Polega on na skracaniu wszystkich konarów o 1,5-2,0 m. Odmłodzone drzewo w pierwszym roku daje plon mniejszy, ale już w następnym roku wraca on do dawnej wysokości, a owoce są znacznie większe i lepsze.
| |