Gorzej jest jednak z
styropian | pościel z satyny producent | włodarzewska inwestycje
Gorzej jest jednak z takimi składnikami mineralnymi jak żelazo. Maliny i grusze na glebach wapiennych cierpią z braku żelaza, chociaż w glebie jest go bardzo dużo. W glebie wapiennej znajduje się ono jednak w postaci związków w wodzie nierozpuszczalnych, a więc dla roślin nieprzyswajalnych. Nic nie pomoże nawożenie gleb wapiennych rozpuszczalnymi w wodzie związkami żelaza. Przejdą one w glebie wapiennej natychmiast w związki nierozpuszczalne, zanim rośliny zdążą część ich pobrać. Znamy jednak metodę dostarczenia roślinom związków mineralnych bezpośrednio, a nie przez glebę. Sposób to niesłychanie ciekawy, a dla nas jeszcze o tyle interesujący, że został wynaleziony przez młodego wtedy Polaka, późniejszego profesora Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie - Zygmunta Mokrzeckiego. Chodzi tu o metodę pozakorzeniowego, czyli dolistnego nawożenia roślin, stanowiącą dziś bardzo rozbudowany dział chemii rolnej. Zygmunt Mokrzecki na przełomie zeszłego i obecnego wieku pracował jako entomolog w Rosji, na Krymie. Krym był już wtedy jednym z najlepszych rosyjskich rejonów sadowniczych. Wezwano pewnego razu Mokrzeckiego do dużego sadu gruszowego, który wykazywał niepokojące objawy. Liście grusz mimo właściwego na owe czasy nawożenia wyglądała źle, były białawożółte, a nie ciemnozielone. Drzewa rosły słabo i słabo owocowały. Właściciel myślał, że to jakaś choroba albo działalność nieznanego szkodnika tak dokucza gruszom, dlatego też wezwał specjalistę-entomologa.
Hotels comparison | szlaki piesze świętokrzyskie | Projekty domów